Narzędzia, z których korzystam

Każda praca wymaga odpowiednich narzędzi. Prowadzenie firmy również. Wybór tych właściwych nie jest jednak łatwy. Czasem jest to kwestia gustu (narzędzie, które dla kogoś jest wygodne, wcale nie musi być takie dla ciebie). Dużo zależy też od twoich potrzeb – po co płacić za zaawansowany system, gdy wykorzystujesz tylko ułamek jego możliwości?

Prowadzę własną firmę od 2004 r. i w tym czasie przetestowałem całą masę rozmaitych narzędzi. Ciągle odkrywam i sprawdzam nowe. Poniżej znajdziesz produkty, których używam na co dzień. Pewnie nie każdy z nich będzie ci potrzebny (to zależy od specyfiki twojej działalności), ale wybrałem takie, które mogą się przydać niezależnie od branży.

p

Niektóre linki zamieszczane tutaj są linkami afiliacyjnymi. Jeżeli wejdziesz przez nie na stronę sprzedawcy i dokonasz zakupu, sprzedawca podzieli się ze mną częścią swojej marży (nie wpływa to na twoją cenę). Nie rekomenduję jednak tych narzędzi ze względu na ewentualną prowizję – wymieniam wyłącznie te, z których rzeczywiście korzystam i jestem z nich zadowolony.

1Password

1Password to aplikacja, która generuje bezpieczne hasła do serwisów internetowych, zapamiętuje je i wstawia w odpowiednie pola podczas logowania. W czasach kiedy praktycznie wszędzie trzeba zakładać konto użytkownika, praktycznie nie da się żyć bez takiego rozwiązania. 1Password używam każdego dnia wiele razy, na komputerze, tablecie i telefonie.

Wypróbuj 1Password

Dropbox

Dropbox ma obecnie całkiem dużą konkurencję – jest wiele serwisów umożliwiających przechowywanie dokumentów w chmurze – ale dla mnie ciągle jest numerem 1. Jest wygodny w użyciu, łatwo integruje się ze wszystkim, działa bezbłędnie. Zamiast wysyłać mailem duże załączniki, po prostu wrzucam je na Dropbox i wysyłam link do pobrania. Łatwo i szybko.

Wypróbuj Dropbox

Elegant Themes

Gdy potrzebuję stworzyć stronę internetową, używam szablonu Divi oferowanego przez Elegant Themes (jest na nim zbudowana m.in. MalaWielkaFirma.pl). Divi pozwala szybko i łatwo budować profesjonalnie wyglądające witryny. Najnowsza wersja 3.0 jest wyposażona w kreator graficzny, który umożliwia zmienianie wyglądu strony internetowej bezpośrednio na niej, prawie jak w programie graficznym. Byłem sceptyczny, ale sprawdziłem i to działa!

Wypróbuj Elegant Themes

Fakturownia.pl

Prosty system do wystawiania faktur online. Pozwala błyskawicznie wystawiać dokumenty, unikając pomyłek – dane kontrahentów można wczytywać bezpośrednio z bazy CEIDG. Ponieważ Fakturownia działa w chmurze, masz do niej dostęp z dowolnego miejsca i o każdej porze (oraz w kilku językach). Osobiście doceniam możliwość tworzenia działów w firmie, dzięki czemu poszczególne osoby mają mają dostęp tylko do własnych dokumentów.

Wypróbuj Fakturownię

Flickr

Flickr to miejsce na przechowywanie twoich zdjęć i organizowanie ich. Dostajesz do dyspozycji darmowe 1000 gigabajtów przestrzeni (to naprawdę sporo). Możesz porządkować fotki w albumach i swodobnie decydować, kto będzie miał dostęp do całych zbiorów lub pojedynczych plików. Flickr integruje się z WordPressem, więc zbiory możesz wyświetlać jako galerie na swojej stronie internetowej.

Wypróbuj Flickr

G Suite

Zestaw aplikacji znany wcześniej pod nazwą Google Apps. Obejmuje m.in. pocztę elektroniczną, pakiet biurowy (edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, prezentacje), dysk w chmurze, kalendarz i czat wideo. Pozwala wspólnie edytować dokumenty, udostępniać informacje bez konieczności przesyłania ich mailem jako załącznikówi i dużo, dużo więcej. Jeżeli masz firmę w UK i chcesz zacząć używać G Suite – napisz do mnie po kod rabatowy.

Wypróbuj G Suite

Grammarly

Ponieważ piszę sporo maili po angielsku, korzystam z narzędzia, które pomaga robić to lepiej. Grammarly nie tylko wyłapuje literówki (to nie byłoby żadne wyzwanie). Wskazuje też fragmenty, które mogą być niezrozumiałe dla czytelnika i podsuwa synonimy. Na początku korzystałem z wersji darmowej, ale szybko przesiadłem się na płatną, bo uznałem, że warto.

Wypróbuj Grammarly

Issuu

Issuu to platforma do publikowania cyfrowych wydawnictw: czasopism, katalogów itp. Chcesz udostępnić klientom swoją ofertę reklamową w eleganckiej formie, z możliwością przewracanie stron na ekranie? Proszę bardzo. Możesz również wstawić taką broszurę na własną stronę internetową. A ponieważ Issuu ma dodatkowo aplikację mobilną, oglądanie na tablecie też nie stanowi problemu.

Wypróbuj Issuu

Mad Mimi

Jeżeli szukasz systemu do wysyłki mailingów, pewnie znajdziesz pozytywne recenzje różnych rozwiązań, które promują amerykańscy blogerzy. Ale weź pod uwagę, że oni mają w bazie po kilkadziesiąt albo nawet ponad sto tysięcy adresów, więc mają prawdopodobnie inne kryteria niż ty. Ja odkryłem, polubiłem i używam Mad Mimi, bo to proste i tanie narzędzie, z fantastyczną obsługą klienta. Moje potrzeby zaspokaja z powodzeniem.

Wypróbuj Mad Mimi

PopupAlly Pro

Jeżeli budujesz listę adresową, potrzebujesz narzędzia, które umożliwi zapisanie się osobom odwiedzającym twoją stronę. Amerykańscy blogerzy mają swoje ulubione narzędzie do tego celu… a ja odkryłem PopupAlly Pro za ułamek jego ceny. To wtyczka do WordPressa, która pozwala wyświetlać różne wersje formularzy zapisu na listę adresową (m.in. w formie wyskakujących okienek).

Wypróbuj PopupAlly Pro

PushPushGo

PushPushGo to internetowa aplikacja do wysyłania powiadomień push. Użytkownicy, którzy zgodzą się na ich otrzymywanie, widzą krótką notkę w roku ekranu za każdym razem, gdy wysyłam im wiadomość. PushPushGo to narzędzie proste w użyciu i na bieżąco rozwijane, a przede wszystkim skuteczne, jeżeli chodzi o przyciąganie czytelników na blog.

Wypróbuj PushPushGo

Spark

Spark to aplikacja pocztowa na urządzenia Apple. Jej największym atutem jest Smart Inbox – maile są automatycznie dzielone na grupy: wiadomości prywatne, powiadomienia i newslettery. Inne przydatne funkcje to Snooze (wiadomość wraca do skrzynki odbiorczej po określonym czasie) i Undo (można przerwać wysyłanie wiadomości już po naciśnięciu „Send”).

Wypróbuj Spark

Ulysses

Ulysses to bardzo prosty edytor tekstu, ułatwiający skupienie się nad treścią. Usunięto z niego większość możliwości oferowanych przez inne narzędzia tego typu – nie ma tam wstawiania grafik, wykresów, równań, a możliwości formatowania są bardzo ograniczone. Niestety w polskim iTunes jest dostępna tylko wersja na urządzenia przenośne. Wersję na Maca można znaleźć np. w sklepie brytyjskim.

Wypróbuj Ulyssesa (iPad/iPhone)

Zenbox.pl

Z poprzedniej firmy hostingowej nie byłem zbyt zadowolony, ale przerażała mnie wizja przenoszenia stron WWW na inne serwery. Zenbox zrobił to za mnie, w dodatku za darmo. Po przeprowadzce moje strony działają szybciej i mam nieograniczone miejsce na serwerze. Płacę (niedużo) zależnie od liczby użytkowników, czyli koszty wzrastają tylko wtedy, gdy rośnie moja firma. Poza tym obsługa klienta odpisuje na maile w kilka minut.

Wypróbuj Zenbox

Firmy, które polecam

Na koniec jeszcze dwie rekomendacje. To właściwie nie są narzędzia, tylko podwykonawcy, z których usług korzystam regularnie i które z przyjemnością rekomenduję. Jeżeli masz jakąś pracę do wydrukowania, te namiary mogą ci się przydać.

Greatio

Jeżeli szukasz specjalisty, który przygotuje do druku reklamę, folder lub katalog, polecam Greatio. Korzystam z usług tej firmy od 2011 r., zlecając jej skład i łamanie wydawanego przeze mnie czasopisma „Branża Dziecięca”. Cenię ją za niezawodność, fachowość, dyspozycyjność, sprawną komunikację – wszystko to, co w skrócie określa się hasłem „solidny partner”.

Wypróbuj Greatio

ChromaDruk

Wizytówki, ulotki, teczki i inne drobne prace drukarskie zamawiam w internetowej drukarni Chroma. Nigdy się nie zawiodłem. Działają szybko, trzymają jakość, mają bardzo dobre ceny i nigdy nie miałem zastrzeżeń co do jakości. Miło patrzeć, jak się rozwijają – kilka lat temu mieli tylko podstawową ofertę, teraz wykonują też bardziej zaawansowane zlecenia.

Wypróbuj ChromaDruk

TurboTłumaczenia

Gdy potrzebuję szybko przetłumaczyć jakiś tekst, korzystam z TurboTłumaczeń. Działają ekspresowo (zwłaszcza gdy chodzi o język angielski), współpracują z native speakerami, mają przystępne ceny i bardzo wygodną obsługę online – wklejasz tekst i od razu wyświetla się cena za tłumaczenie. Czasem widzę niektóre anglojęzyczne oferty polskich firm i zastanawiam się, dlaczego korzystają z Google Translate zamiast zlecić to fachowcom za symboliczne pieniądze…

Wypróbuj TurboTłumaczenia