Planowanie eksperckiego biznesu online w 2026 r. Zbuduj system, aby osiągnąć rozpoznawalność, na jaką zasługujesz
Masz kompetencje, których konkurencja może ci tylko pozazdrościć, ale klient widzi głównie tych, którzy głośniej krzyczą.
Twój biznes kręci się dzięki poleceniom. To świetny dowód na twoją rzetelność… tyle że takiego modelu nie da się skalować. Każdy nowy klient oznacza więcej pracy, a nie więcej wolności. Czujesz, że marnujesz potencjał wiedzy, która mogłaby pracować na ciebie latami, ale obsługa bieżących zleceń zawsze wygrywa z planowaniem strategii.
To się nie zmieni, dopóki ty tego nie zmienisz.
Rok 2026 może być dla Ciebie przełomowy. Możesz zbudować systemu, dzięki któremu twoja rozpoznawalność i reputacja wreszcie dogonią twoje umiejętności.
Pokażę ci, jak zaprojektować firmę, która nie wymaga twojej obecności w każdym procesie, by mogła zarabiać.
Twój plan to nie lista zadań, tylko system operacyjny firmy
Planowanie biznesu online to projektowanie architektury, która ma działać bez twojego stałego nadzoru, zamieniając twoją wiedzę w powtarzalne aktywa. Większość ekspertów myli planowanie z kalendarzem zadań, co prowadzi do pułapki „pracowitego rzemieślnika”.
Pułapka szklanego sufitu poleceń
Klienci z rekomendacji są super, bo od pierwszej chwili mają do ciebie zaufanie. Ale polecenia mają też istotną wadę: nie masz nad nimi kontroli. Jeśli są twoim głównym źródłem przychodu, nie prowadzisz biznesu – to biznes prowadzi ciebie.
W 2026 roku ekspert bez własnego systemu budowania rozpoznawalności jest zdany na łaskę losu. Planowanie systemowe polega na stworzeniu mechanizmu, który regularnie dostarcza nowych odbiorców do twojego świata, niezależnie od tego, czy akurat ktoś o tobie wspomniał przy kawie.
Bez tego zawsze będziesz czuć niepokój o to, co wydarzy się w kolejnym miesiącu.
Od samozatrudnienia do zarządzania systemem
Różnica między freelancerem a właścicielem systemu (soloprzedsiębiorcą) polega na wykonywaniu powtarzalnych czynności.
- Rzemieślnik: Każdy mail, każda oferta i każdy post powstają od zera. Każda interakcja z klientem wymaga twojego pełnego skupienia. W efekcie stajesz się wąskim gardłem własnej firmy.
- Soloprzedsiębiorca: Strategicznie tworzy szablony, procesy i automatyzacje. Zamiast za każdym razem pisać to samo, nagrywa instrukcję, tworzy checklistę lub deleguje zadanie do AI.
Twój plan na 2026 rok musi zakładać, że twój czas jest najdroższym zasobem w firmie. Jeśli marnujesz go na rzeczy, które może zrobić algorytm lub asystent (podwykonawca), sam sobie budujesz klatkę. Planowanie to proces odzyskiwania tego czasu po to, byś mógł zająć się tym, co naprawdę generuje wartość: strategią i tworzeniem unikalnej merytoryki.

Dlaczego klasyczne planowanie zawodzi ekspertów?
Większość poradników o planowaniu biznesu jest albo zbyt akademicka (biznesplany na 40 stron), albo zbyt prymitywna (lista „to-do” na dziś). Ekspert potrzebuje czegoś innego – mapy przepływu wartości. Musisz wiedzieć, jak twoja wiedza zamienia się w zainteresowanie odbiorcy, zainteresowanie w zaufanie, a zaufanie w transakcję.
Jeśli twój plan nie odpowiada na pytanie: „Co się stanie, gdy zachoruję na dwa tygodnie?”, to nie jest to plan biznesowy, tylko grafik dyżurów we własnym zakładzie pracy. A ja chcę ci pomóc przeskoczyć z roli „wykonawcy” do roli „architekta”.
Jak być widocznym w Google i AI w 2026?
Aby wygrywać w świecie zdominowanym przez algorytmy, musisz stosować strategię Hybrid Search: optymalizować treści pod klasyczne wyszukiwarki (SEO) oraz asystentów AI (GEO), a wartościowe materiały wspierać płatną reklamą. Skupienie się wyłącznie na zasięgach organicznych to dzisiaj ryzykowna gra – w biznesie eksperckim liczy się generowanie transakcji, a nie kolekcjonowanie wyświetleń.
SEO + GEO: Dlaczego sama treść to za mało?
Tradycyjne SEO nie umarło, ale zmieniło rolę. Nadal potrzebujesz fraz kluczowych, żeby Google wiedziało, o czym piszesz, i żeby sprowadzać stabilny ruch na stronę. Ale twoi klienci coraz częściej szukają rozwiązań, zadając pytania asystentom takim jak ChatGPT, Perplexity czy Gemini.
Asystenci AI nie wyświetlają listy linków. Zamiast tego podają gotową odpowiedź. Jeśli chcesz, by AI cytowało właśnie ciebie, twoja treść musi być przygotowana pod GEO (Generative Engine Optimization). Oznacza to rezygnację z lania wody na rzecz konkretnych struktur, które algorytmy LLM potrafią łatwo przetworzyć i uznać za wiarygodne źródło.
Zasada bezpośredniej odpowiedzi (Direct Answer)
To najważniejsza technika pisania w 2026 roku. Polega na tym, że zamiast budować napięcie przez pięć akapitów, podajesz rozwiązanie od razu pod nagłówkiem.
W praktyce wygląda to tak:
- Nagłówek (H2/H3) jest konkretnym pytaniem klienta (np. „Jak wycenić usługę doradczą?”).
- Pierwszy akapit to esencja odpowiedzi w 2-3 zdaniach.
- Reszta sekcji to pogłębienie tematu, dowody i twój autorski komentarz.
Taka struktura „karmi” asystentów AI gotowym fragmentem do zacytowania, a czytelnikowi daje natychmiastową wartość. Jeśli ktoś szuka szybkiej porady, dostaje ją. Jeśli chce zgłębić temat – czyta dalej.
Reklama jako katalizator transakcji
Walka o pierwsze miejsce w wynikach wyszukiwania potrafi trwać miesiącami… i zakończyć się porażką. Na pewno stać cię na takie ryzyko? Czasami zamiast zagłębiać się w tajniki zmieniających się algorytmów, lepiej po prostu napisać porządną treść i wypromować ją za pomocą płatnych reklam.
Jeśli masz artykuł, który rozwiązuje realny problem i prowadzi czytelnika prosto do twojej oferty, inwestycja w ruch płatny może się okazać najrozsądniejszym krokiem biznesowym.
- Transakcje > próżność: Nie płacisz za to, by więcej osób wiedziało, że istniejesz. Płacisz za to, by osoby z konkretnym problemem trafiły na twoje rozwiązanie.
- Skalowanie sukcesu: Reklama pozwala ci przetestować, czy twój system sprzedaży działa, zanim poświęcisz setki godzin na budowanie zasięgów organicznych.
W 2026 roku dotarcie do klientów na większą skalę bez płatnej reklamy jest piekielnie trudne.
Warto sprawdzić: Skuteczne pozyskiwanie klientów w jednoosobowym biznesie

Pozycjonowanie eksperckie – wybierz, kogo chcesz edukować
Najskuteczniejszy content powstaje wtedy, gdy precyzyjnie wybierzesz jeden segment odbiorców i dopasujesz do niego poziom zaawansowania swoich rozwiązań. Próba bycia ekspertem „dla każdego” sprawia, że twój przekaz staje się zbyt ogólny, by asystenci AI go zauważyli, a świadomi klienci uznali za wartościowy.
Początkujący czy zaawansowani? Wybierz swój model
Czasem słyszę od ekspertów: „Mogę pomóc każdemu”. Nawet jeśli to prawda, to takie podejście jest marketingowym strzałem w stopę. W 2026 roku musisz zdecydować, w której lidze grasz:
- Model edukatora (początkujący): Skupiasz się na fundamentach. Twoim zadaniem jest przeprowadzenie klienta za rękę przez pierwsze kroki. To model oparty na skali – sprzedajesz tańsze produkty (kursy, e‑booki) dużej liczbie osób. Jeśli lubisz uczyć podstaw i budować od zera, to świetna droga.
- Model stratega (zaawansowani): Pomagasz tym, którzy już działają, ale utknęli. Tutaj nie tłumaczysz definicji, tylko rozwiązujesz specyficzne, wąskie problemy. Sprzedajesz rzadziej, ale twoje stawki są znacznie wyższe.
Obie drogi mogą być dochodowe. Problem pojawia się, gdy próbujesz mówić do obu grup naraz. Początkujący poczują się przytłoczeni twoim profesjonalizmem, a zaawansowani uznają twoje treści za zbyt banalne. Wybór grupy docelowej to nie ograniczenie – to nadanie twojej marce ostrości.
Jak filtrować „brain-pickerów” treścią?
„Brain-pickerzy” to osoby, które chcą wycisnąć z ciebie darmową wiedzę, ale nigdy nie planują zakupu. Twój system planowania powinien uwzględniać sposób na ich odsianie.
Zamiast rozpisywać się o tym, co trzeba zrobić (co przyciąga zbieraczy darmowych porad), pisz o problemach klientów, o tym, jak wygląda twój proces i jakie systemowe błędy popełniają inni. Ludzie, którzy szukają darmowej kawy i porady, zazwyczaj nie chcą wdrażać skomplikowanych systemów. Twoim celem jest przyciągnięcie tych, którzy rozumieją, że zaoszczędzony czas jest wart więcej niż cena twojego kursu czy konsultacji.
System produkcji treści bez paraliżu decyzyjnego
Podstawą systematycznego publikowania contentu jest oddzielenie fazy planowania od fazy tworzenia. Stwórz bank tematów i traktuj produkcję treści jako priorytetowe zadanie w firmie. Regularność w 2026 roku nie wynika z nagłego przypływu weny, ale z dobrze zaprojektowanego procesu produkcyjnego, który nie pozwala na prokrastynację.
Bank tematów: twoja amunicja na gorsze (i lepsze) dni
Największym wrogiem regularności jest biała kartka. Jeśli siadasz do pisania z myślą „o czym by tu dziś powiedzieć?”, to już przegrałeś. Twój system operacyjny musi zawierać bank tematów.
W Małej Wielkiej Firmie korzystam z Planera Treści. Ty też możesz.
Planer Treści
Twórz treści, które się wyróżnią. Zaplanuj tematy na cały rok w jeden dzień, dziel się wiedzą w oryginalny sposób i przyciągaj klientów!
Gdy masz listę tematów, proces tworzenia sprowadza jest dużo łatwiejszy.
Wyciśnij maksimum z każdej myśli
Jako soloprzedsiębiorca nie masz czasu na codzienne tworzenie nowych, głębokich treści. Dlatego planowanie musi opierać się na recyklingu.
Stwórz jeden solidny materiał (np. pogłębiony artykuł lub odcinek podcastu). Następnie zaplanuj jego dystrybucję:
- Artykuł ląduje na blogu (SEO/GEO).
- Najciekawsze fragmenty stają się lekcjami w newsletterze.
- Konkretne tezy zamieniasz w posty na LinkedIn.
- Kluczowe wnioski trafiają do twojego banku merytoryki do przyszłych kursów.
W ten sposób jeden dzień intensywnej pracy nad merytoryką zasila twoje kanały przez cały miesiąc. To jedyny sposób, by twoja rozpoznawalność rosła, podczas gdy ty zajmujesz się dowożeniem wyników dla klientów.
Ghostwriter AI
W 120 minut stworzymy twój indywidualny system AI do pisania artykułów, postów i nie tylko. Wszystko w Twoim unikatowym stylu, ale zdecydowanie szybciej!
Content to priorytet, a nie dodatek
Większość ekspertów traktuje tworzenie contentu jako coś, co zrobią, „jak zostanie im czas” po pracy dla klientów. Spoiler: ten czas nigdy nie zostaje.
Systemowe podejście polega na tym, że traktujesz własną firmę jako swojego najważniejszego klienta. Jeśli podcast ma wyjść w poniedziałek, to nagranie go jest tak samo ważne jak dotrzymanie terminu dla dużego zleceniodawcy. Ta zmiana mentalna – z „robię to w wolnej chwili” na „to jest mój priorytet biznesowy” – to fundament sukcesu MWF przez ostatnie 17 lat.
Jak chronić swoją reputację i odrzucać propozycje, które ci nie służą
Najskuteczniejszym filtrem dla eksperta jest odrzucanie wszystkich propozycji, które odciągają od własnych celów strategicznych lub ryzykują utratę zaufania odbiorców. Twoja reputacja to najcenniejszy kapitał – buduje się ją latami, a stracić można jedną źle dobraną współpracą, która nie dowozi obiecanej jakości.
Część ekspertów na pewnym etapie wpada w pułapkę „bycia wszędzie”. Wydaje nam się, że każda propozycja wywiadu, każda oferta afiliacji czy wspólnego webinaru to okazja, której nie można przegapić. To błąd wynikający ze strachu (FOMO), a nie ze strategii. W biznesie soloprzedsiębiorcy każde „tak” powiedziane cudzej propozycji to „nie” powiedziane twoim własnym projektom.
Cena rozproszenia uwagi
Jeśli twój system operacyjny zakłada budowę i sprzedaż własnych produktów cyfrowych, to każda godzina spędzona na promowaniu kogoś innego przybliża do celu tę osobę, a nie ciebie. Jako ekspert sprzedajesz swoją uwagę i czas. Jeśli rozmienisz je na drobne, promując dziesięć różnych narzędzi czy usług innych firm, twój własny głos straci na sile.
Odpowiedzialność za polecenie
W 2026 roku, gdy internet jest zalany treściami generowanymi masowo, autentyczne zaufanie do żywego eksperta jest warte więcej niż kiedykolwiek. Kiedy polecasz cudzy produkt, kładziesz to zaufanie na szali jako zastaw. Jeśli ten produkt zawiedzie, klient może mieć pretensje nie do producenta, tylko do ciebie, bo źle mu doradziłeś.
Dlatego w Małej Wielkiej Firmie stosuję prosty, ale bezwzględny filtr. Jeśli propozycja nie przybliża mnie do realizacji moich własnych celów (np. rozwoju moich kursów) lub jeśli nie mam 100% pewności, że usługa partnera jest na odpowiednim poziomie – odmawiam. Nawet jeśli w grę wchodzą duże pieniądze. Moja relacja z odbiorcami jest zbyt cenna, by wymieniać ją na szybką prowizję.
Zobacz, jak filtrować okazje, by nie dać się złapać w pułapkę „gonienia za świecidełkami”:
Moja droga: od 8 lat nagrywania do 1800 kursantów
Mój system nie powstał przy biurku w jeden wieczór. To była ewolucja, która trwała lata, a jej najważniejszy moment wydarzył się wtedy, gdy zrozumiałem, że sama rozpoznawalność to za mało, by mieć stabilny biznes.
Punkt zwrotny: pierwszy kurs online
Od 2009 roku po prostu nagrywałem podcast. Miałem dużą bazę słuchaczy i świetną reputację, ale nie miałem własnego systemu sprzedaży. Byłem „najlepiej słuchanym podcasterem”, który nie zarabiał.
W 2017 roku postanowiłem ro zmienić. Bardzo chciałem stworzyć produkt cyfrowy, ale – zupełnie jak wielu moich dzisiejszych kursantów – trudno mi było wybrać, na czym się skupić. „Kto kupi ode mnie kurs?”, „O czym to w ogóle miałoby być?”. Te pytania męczyły mnie miesiącami.
Przełomem była rozmowa z Martą Krasnodębską. Podzieliłem się z nią moimi wątpliwościami, a ona od razu powiedziała: „Zrób kurs o tworzeniu podcastów”. W pierwszej chwili wydało mi się to zbyt niszowe.
Ale Marta miała rację.
Efekt kumulacji
Jesienią 2017 roku wystartowała pierwsza edycja kursu PodcastPro. Do końca 2025 roku wzięło w nim udział ponad 1800 osób. Stworzyłem też inne produkty cyfrowe. Z czasem stały się one moim najważniejszym źródłem przychodu. Działam w modelu biznesowym, do jakiego dążyłem – moje przychody są niezależne od tego, ile czasu pracuję danego dnia.
Czego mnie to nauczyło o planowaniu? Że te 8 lat nagrywania „za darmo”, przed wypuszczeniem pierwszego produktu, nie było stratą czasu. To była budowa fundamentu pod rozpoznawalność i zaufanie odbiorców. Efekty tworzenia merytorycznego contentu kumulują się z czasem.
Tworzenie treści to priorytet, a nie hobby
Dzisiaj nie mam stałego dnia w tygodniu na planowanie, ale mam świadomość priorytetów. Mój bank tematów, stworzony za pomocą Planera Treści, zawiera setki pomysłów czekających na opracowanie. Nie czekam na natchnienie, bo traktuję podcast i newsletter jako fundamenty mojej działalności.
Nieraz dostaję informacje od osób, które kupują u mnie kurs po raz pierwszy i piszą: „Słucham cię od 5 lat i wreszcie dojrzałem do tej decyzji”. Gdybym nie miał systemu, który pozwalał mi nagrywać regularnie przez ten cały czas, te transakcje nigdy by się nie wydarzyły.
Najczęstsze błędy w planowaniu biznesu eksperckiego w 2026 roku
Największym błędem ekspertów jest planowanie wyłącznie pracy dla klientów, przy jednoczesnym ignorowaniu budowy własnych aktywów marketingowych i systemów dystrybucji treści. Nawet najlepszy merytorycznie plan polegnie, jeśli nie uwzględnisz w nim czasu na bycie właścicielem firmy, a nie tylko jej ciągle zajętym pracownikiem.
1. Planowanie „robienia”, a nie „docierania”
Wiele osób poświęca 100% czasu na stworzenie artykułu czy kursu, a 0% na jego promocję. W 2026 roku, w gąszczu treści generowanych przez AI, samo „napisanie i opublikowanie” to za mało. Potrzebujesz też systemu dystrybucji. Każda godzina spędzona na tworzeniu powinna być zrównoważona czasem na recykling tej treści – tak, aby dotarła do odbiorcy różnymi kanałami (e-mail, social media, wyszukiwarki).
2. Pułapka „gonienia za świecidełkami” (Shiny Object Syndrome)
To błąd, który sam niemal przypłaciłem miesiącem zmarnowanej pracy. Polega na dodawaniu do swojego planu nowych, ekscytujących projektów (np. nowej platformy społecznościowej czy modnego narzędzia), które nie przybliżają cię do twojego głównego celu. Ekspert z systemem wie, że nudna regularność w sprawdzonych kanałach daje lepsze efekty niż ciągłe zaczynanie od zera w nowych miejscach.
3. Obsesja na punkcie estetyki kosztem transakcji
Niejeden plan utknął na etapie „dobierania kolorów marki” lub „poprawiania warstwy wizualnej”. W biznesie eksperckim twoją walutą jest zaufanie i konkretny wynik klienta, a nie nieskazitelny design. Jeśli twój plan zakłada tydzień pracy nad logo, a zero czasu na rozmowy z klientami o ich problemach – masz źle ustawione priorytety. Skupienie na formie zamiast na konwersji to najczęstszy pożeracz czasu.
4. Brak ochrony czasu na pracę strategiczną (Deep Work)
Jeśli twój system nie zakłada rezerwowania bloków czasu na pracę nad firmą, bieżączka zawsze wygra. Klienci zawsze będą mieli „pilne” pytania. Maile zawsze będą spływać. Błędem jest zakładanie, że zaplanujesz strategię, gdy już wszystko inne będzie zrobione. To nigdy nie nastąpi, bo lista zadań dla klientów jest nieskończona.
Pytania o budowanie systemów w biznesie solo (FAQ)
Jak zacząć planowanie, gdy bieżące projekty zjadają cały mój czas?
Zacznij od audytu czasu i zarezerwowanie pierwszej godziny każdego dnia wyłącznie na zadania strategiczne i tworzenie własnego contentu. Największym błędem jest czekanie na „luźniejszy tydzień”. On nie nadejdzie, dopóki nie zaczniesz odmawiać zadaniom o niskiej wartości. Potraktuj tę jedną godzinę rano jako nienaruszalne spotkanie z najważniejszym klientem – twoją własną firmą.
Czy w 2026 roku warto jeszcze zakładać podcast lub newsletter?
Tak, ponieważ w dobie masowych treści z AI, formaty oparte na budowaniu głębokiej, intymnej relacji z odbiorcą (jak głos w podcaście czy własny punkt widzenia – bez pisania pod algorytmy – w newsletterze) są najskuteczniejszym sposobem na budowę reputacji eksperta. Ludzie są zmęczeni generycznymi postami generowanymi przez boty. Szukają autentycznego doświadczenia, opinii i specyficznego poczucia humoru, które dajesz tylko ty. Kluczem jest jednak niszowość – nie bądź kolejnym ekspertem „od wszystkiego”, bądź tym jednym, który rozwiązuje konkretny, bolesny problem.
Jak AI zmienia rolę eksperta w planowaniu biznesu?
AI przestaje być tylko narzędziem do „pisania postów”, a staje się twoim analitykiem danych i asystentem operacyjnym, który pomaga ci w researchu i dystrybucji. W 2026 roku planowanie z AI polega na tym, że ty dostarczasz „duszę” (unikalne tezy, historie, wnioski), a algorytmy pomagają ci ułożyć myśli w zdania, sformatować tekst pod SEO/GEO, pociąć na mniejsze kawałki do social mediów i przeanalizować, co najlepiej konwertuje. Twoją rolą jest nadzór strategiczny i dbanie o to, by system nie stracił twojego unikalnego głosu.
Kiedy jest najlepszy moment na stworzenie pierwszego produktu cyfrowego?
Najlepszym momentem jest ten, gdy zauważysz, że po raz dziesiąty tłumaczysz różnym klientom to samo rozwiązanie – to znak, że masz gotowy proces, który można sproduktyzować. Nie czekaj na „idealną chwilę” ani na zbudowanie wielkich zasięgów. Moja historia z kursem podcastowym uczy, że nawet w niszowym temacie możesz osiągnąć sukces, jeśli masz zaufaną społeczność (nawet niewielką) i produkt, który realnie oszczędza ich czas.
Jak mierzyć sukces planu, skoro efekty np. publikowania treści widać dopiero po czasie?
Mierz sukces poprzez wskaźniki wyprzedzające (np. liczbą dni z wykonanym blokiem pracy głębokiej, liczbą opublikowanych postów) zamiast skupiać się wyłącznie na sprzedaży, która jest wynikiem opóźnionym. W biznesie eksperckim zaufanie kumuluje się na zasadzie procentu składany. Jeśli twoim celem jest publikacja newslettera w każdy wtorek i robisz to regularnie przez 6 miesięcy, to znaczy, że twój system działa – sprzedaż przyjdzie jako naturalny skutek tej regularności.
Podsumowanie: system daje wolność
Planowanie biznesu online w 2026 roku to nie jest jednorazowy zryw ani wypełnianie skomplikowanych tabel w Excelu. To ciągły proces optymalizacji twojego systemu operacyjnego.
Pamiętaj: biznes ma służyć tobie, a nie na odwrót. Zbudowanie systemu, dzięki któremu twoja rozpoznawalność dogoni kompetencje, to jedyna droga do przewidywalnej wolności i spokoju.
Zacznij od małego kroku. Otwórz swój kalendarz i na jutro rano zaplanuj 45 minut na pracę nad własną strategią. Bez maili, bez telefonów, bez klientów.
To tam zaczyna się twój system.
Polecane książki o planowaniu biznesu online
Zobacz też:
Planowanie jednoosobowej firmy eksperckiej – więcej artykułów
- Strategia błękitnego oceanu? Zapomnij! Dlaczego zatłoczony rynek to lepsza opcja dla małej firmy
- Jak przetestować pomysł na biznes i zdobyć pierwszych klientów bez zakładania działalności, czyli firma „na próbę”
- Jak znaleźć niszę rynkową, która cię wyróżni? 6 skutecznych strategii dla soloprzedsiębiorców
- Przykłady soloprzedsiębiorców – 10 osób, które udowadniają, że jednoosobowy biznes ma sens
- Czy warto być soloprzedsiębiorcą? Plusy i minusy, których nie widać na pierwszy rzut oka
- Soloprzedsiębiorca – kto to jest? Solopreneur vs. samozatrudnienie, jednoosobowa działalność, freelancer
- Badanie rynku w małej firmie – szybkie metody i proste narzędzia
- Jak zbudować strategię marketingową dla małej firmy w 7 krokach
- Cechy przedsiębiorcy – 8 sygnałów, że własna firma to coś dla ciebie
- Model biznesowy soloprzedsiębiorcy, czyli jak zaplanować, uporządkować i rozwijać jednoosobowy biznes
- Ile zarabia soloprzedsiębiorca? Czy jednoosobowy biznes się opłaca? Poznaj konkretne liczby
- Pomysł na biznes dla soloprzedsiębiorcy: 24 propozycje, które nie wymagają dużego wkładu finansowego